Związek Żołnierzy Wojska Polskiego
Zarząd Główny

Adres Zarządu Głównego:
ul. Miklaszewskiego 5
02-776 Warszawa

tel. +48 727 008 000

Organizacja pożytku publicznego   KRS 0000141267

Kącik artystów i hobbystów

FILATELISTYKA ŚWIADKIEM STULECIA NIEPODLEGŁOŚCI POLSKI

Odzyskanie niepodległości w 1918 roku nie było dane Polakom za pomocą magicznej różdżki, była to ciernista droga na którą złożyły się powstania narodowe, polskie osiągnięcia w świecie nauki i kultury oraz wiara w Biało-Czerwoną.

Dopiero jednak przegrana mocarstw zaborczych w I wojnie światowej urzeczywistniła marzenia wielu pokoleń Polaków. Był to czas, kiedy Polacy musieli zmierzyć się z wyzwaniem, jakie dała historia. Zanim powstał jeden organizm państwowy Polacy borykali się ze zróżnicowaną spuścizną zaborców. Dotyczyło to także dopiero co formułującej się Poczty Polskiej. Początkowo korzystano więc z zasobów pocztowych państw zaborczych, stosując jedynie polskie nadruki.

         

Niemcy                                                              Austro-Węgry


              

Austro-Węgry                                           Austro-Węgry (poczta polowa)

Od stycznia 1919 r. Poczta Polska emitowała już polskie znaczki pocztowe. Tematem jednej z pierwszych serii filatelistycznych byli „konstruktorzy” wyborów do Sejmu Ustawodawczego w styczniu 1919 roku, tj. Tymczasowy Naczelnik Państwa Józef Piłsudski i pierwszy premier polskiego rządu Ignacy Jan Paderewski.

         

Józef Piłsudski                                                 Ignacy Jan Paderewski

 

         

Herb Polski z lat 1919-1927      

Bardzo ważnym problemem odradzającego się państwa było ustalenie granic. O ile rząd kontrolował sytuację w dawnym Królestwie Polskim i w zachodniej Galicji, o tyle we wschodniej Galicji i na Wołyniu trwała jeszcze wojna polsko-ukraińska. Granicę zachodnią ustanowił traktat pokojowy z Niemcami, podpisany 28 czerwca 1919 roku w Wersalu. Stronę polską reprezentowali: Ignacy Jan Paderewski i Roman Dmowski.

Ignacy Jan Paderewski i Roman Dmowski

W następstwie tego aktu Polsce przypadła Wielkopolska oraz część Pomorza Gdańskiego. Niewątpliwie nie byłoby to możliwe bez heroizmu powstańców wielkopolskich, którzy kilka miesięcy wcześniej w zrywie powstańczym opanowali niemal całą Wielkopolskę.  
    Wkrótce granica wschodnia stanęła w ogniu. Po początkowych zwycięstwach polskiej armii bolszewicy przejęli inicjatywę. W sierpniu 1920 r. dotarli na przedpola Warszawy. Dopiero udana kontrofensywa wojsk polskich i bohaterska postawa polskiego społeczeństwa zdecydowanie przechyliły szalę zwycięstwa. Decydującym aktem była zwycięska bitwa warszawska, w wyniku której do niewoli dostało się ponad 60 tysięcy czerwonoarmistów.

W zwycięstwo nad bolszewikami historia wpisuje wiele postaci, m.in.: marszałka Józefa Piłsudskiego i generała Józefa Hallera.

              

Marszałek Józef Piłsudski                                                       Gen. Józef Haller

Ostatecznie granica wschodnia została ustalona na mocy traktatu pokojowego zawartego w Rydze w marcu 1921 roku.  
    Pozostałe granice także były przedmiotem ostrych sporów z sąsiadmi. Na Śląsku swoją przynależność do Polski wywalczyli sami Ślązacy. W wyniku trzeciego powstania śląskiego, Rada Ligi Narodów podjęła decyzję o podziale Górnego Śląska, przyłączając do Polski część obszaru plebiscytowego.  

W odrodzonym państwie polskim dziedzictwo zaborów wymagało szybkich reform: rolnej, walutowej oraz walki z analfabetyzmem. Duży wkład w stabilizację gospodarczą kraju miał Władysław Grabski, co nie znaczy, że zdołał uporać się ze wszystkimi problemami.

Po wyborach z 26 stycznia 1919 r. władzę zwierzchnią w państwie przejął Sejm Ustawodawczy, który podjął uchwałę nazwaną małą konstytucją.
    W jej postanowieniach powierzył Józefowi Piłsudskiemu dalsze sprawowanie urzędu Naczelnika Państwa oraz uchwalił tymczasowe zasady funkcjonowania państwa. Obowiązywała ona do 17 marca 1921 roku, tj. do uchwalenia nowej ustawy zasadniczej zwanej konstytucją marcową. Był to akt prawny głównie autorstwa posłów Narodowej Demokracji.

         

W pierwszych artykułach stwierdzono, że państwo polskie jest Rzecząpospolitą, a władza zwierzchna należy do narodu. W grudniu nastepnego roku Zgromadzenie Narodowe wybrało prezydenta RP. Został nim, ku rozczarowniu  Narodowej Demokracji, kandydat PSL Gabriel Narutowicz. Niestety rodząca się demokracja w niepodległej Polsce została zdeptana przez zwolennika obozu narodowo-demokratycznego.
   Po tygodniu sprawowania funkcji głowy państwa pierwszy prezydent RP został zastrzelony.

W dniu 20 grudnia 1922 r. w nowych wyborach, głosami tych samych ugrupowań, które wcześniej opowiedziały się za Gabrielem Narutowiczem, na prezydenta został wybrany Stanisław Wojciechowski.

Sytuacja polityczna w państwie pozostawała jednak daleka od stabilizacji. Wiele czasu i energii parlamentarzystów pochłaniały kłótnie, a rozdrobniony parlament nie był w stanie wyłonić koalicji rządzącej. Na przestrzeni czterech lat gabinety rządowe zmieniały się cztery razy. Józef Piłsudski, wykorzystując powszchne niezadowolenie społeczne z nieudolnych rządów, 12 maja 1926 r. na czele wiernych sobie oddziałów wojskowych wyruszył na Warszawę. Aby zapobiec groźbie wojny domowej rząd ustąpił, a prezydent podał się do dymisji. Oznaczało to pogodzenie się z przewrotem zbrojnym oraz z wyborem na główne funcje państwowe osób wskazanych przez autora zamachu  majowego.  Prezydentem RP został Ignacy Mościcki.

Rozpoczęły się mroczne rządy sanacji. W listopadzie 1930 r., pod silną presją zwolenników Piłsudskiego, przeprowadzono kolejne wybory do Sejmu. Pięć lat później podstępem uchwalono nową ustawę zasadniczą tzw. konstytucję kwietniową, w myśl której prezydent miał władzę wręcz absolutną i odpowiadał jedynie przed Bogiem oraz historią. Uchwalono także nową ordynację wyborczą mającą niwiele wspólnego z demokracją.

Śmierć marszałka Józefa Piłsudkiego w zasadzie nie zmieniła układu sił politycznych w kraju. Wewnętrzne rozgrywki polityczne przysłoniły zagrożenia zewnętrzne, jakie się czaiły wobec niepodległości  młodego państwa. Można powiedzieć, że pakty o nieagresji z ZSRR i Niemcami obowiązywały tylko Polskę. Wkrótce Pakt Ribbentrop-Mołotow miał potwierdzić rzeczywiste intencje sąsiadów.

Dnia 1 września 1939 roku niepodległość Rzeczypospolitej legła w gruzach, Niemcy hitlerowskie napadły na Polskę, a  siedemnaście dni później sowiecki „nóż w plecy” dopełnił zła. Czarę goryczy przelała zdrada sojuszniuków: Francji i Wielkiej Brytanii. Niepodległość Polski ponownie przeszła do historii.  

  

Wkrótce wojna rozprzestrzeniła się na całą Europę oraz na inne kontynenty. Polscy żołnierze na wielu frontach wraz ze społeczeństwem w okupowanym kraju walczyli z wrogiem o niepodległość państwa polskiego.

   

    

    

    

Niestety nie mogli przewidzieć przyszłych, tragicznych meandrów historii. Nie mogli też wiedzieć, że Polska będzie tylko pionkiem w rozgrywkach pomiędzy tymi, którzy na nas napadli i tymi którzy nas zdradzili.
   Po zakończeniu wojny Polska wraz z wieloma innymi państwami Europy Środkowo-Wschodniej znalazła się w obszarze wpływów ZSRR i stała się krajem demokracji ludowej w zupełnie nowych granicach. Polskie godło narodowe straciło koronę, najbardziej wyrazisty symbol niepodległości.

Zalążek powojennej władzy państwowej, jakim był Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego, ogłosił „Manifest 22 lipca”.

Zapowiadał on demokratyczny ustrój Polski, opierający się na konstytucji marcowej z 1921 roku. Wkrótce PKWN przekształcił się w Rząd Tymczasowy Rzeczypospolitej Polskiej. Początkowo taka ewolucja wywołała szereg „turbulencji” w relacjach pomiędzy sojuszniczymi mocarstwami, ale już w roku następnym, powołany do życia Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej został uznany przez Francję, USA i Wielką Brytanię. Oznaczało to, że odtąd kraje Zachodu przestały uznawać rząd emigracyjny w Londynie.

W następnych latach w Polsce dokonywały się kolejne etapy formułowania socjalistycznejej państwowości: referendum ustrojowe z 1946 roku, wybory parlamentarne oraz wybór prezydenta Polski. Został nim jedyny kandydat Bolesław Bierut.

Utrwalano też idee przewodniej roli Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

To wszystko sprawiło, że Polska znalazła się poza strefą rzeczywistych zainteresowań USA i Wielkiej Brytanii. Jałtańskie postanowienia przypisały Polsce miejsce wśród krajów demokracji ludowej, z systemem politycznym i gospodarczym wzorowanym na państwie radzieckiem. Gwarancją takich więzi było członkowstwo Polski w Radzie Wzajemnej Pomocy Gospodarczej, powstałej w 1949 roku.

Także w sferze bezpieczeństwa państwa socjalistyczne zorganizowały się w bloku polityczno-militarnym - Układzie o Przyjaźni, Współpracy i Pomocy Wzajemnej, podpisamym w Warszawie w maju 1955 roku. Była to odpowiedź na utworzenie Paktu Północnoatlantyckiego.

Od 15 października 1945 roku Polska stała się też jednym z członków pierwotnych Organizacji Narodów Zjednoczonych, czyli takich państw, które założyły Organizację. Pomimo braku polskiego przedstawicielstwa podczas konferencji założycielskiej w San Francisco, w uznaniu za wkład za walkę z faszyzmem, przedstawicielowi Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej Wincentemu Rzymowskiemu umożliwiono podpisanie Karty Narodów Zjednoczonych. Do najważniejszych polskich inicjatyw na forum ONZ należały: Plan Rapackiego z 1957 roku, dotyczący utworzenia w Europie Środkowej  strefy bezatomowej, a w latach późniejszych propozycja zorganizowania Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie.

Przemiany ustrojowe w powojennej Polsce postępowały. Konstytucja z 22 lipca 1952 roku wprowadziła nową nazwę państwa  Polska Rzeczpospolita Ludowa. Dużym wyzwaniem dla nowych władz była alfabetyzacja społeczeństwa. Na polskiej wsi wdrażano reformę rolną, a w dalszym etapie powoływano Państwowe Gospodarstwa Rolne. Proces ten nie ustrzegł się trudności, a nawet szykan ze strony władz wobec chłopów, którym wcześniej nadano ziemię. Plan odbudowy kraju oparto na okresowym planowaniu. Pierwszym był plan trzyletni (1947-1949) z priorytetem odbudowy przemysłu ciężkiego oraz przemysłu na potrzeby ludności. W tym okresie zapoczątkowano też program odbudowy stolicy.

Plan trzyletni wykonano przed terminem. Kolejne założenie gospodarcze to Plan Sześcioletni (1950-1955) zakładający już intensywne uprzemysłowienie, a w tym rozwój górnictwa, budownictwa mieszkaniowego, elektryfikację oraz rozbudowę przemysłu stoczniowego.

    

    

    

    

Wizytówkami tego planu były: Huta im. Lenina wybudowana na przedmieściach Krakowa, cementownia w Wierzbicy, elektrownia w Jaworznie, Huta Warszawa oraz fabryki: samochodów osobowych (FSO) na warszawskim Żeraniu i samochodów siężarowych (FSC) w Lublinie.

    

    

    

Duży nacisk położono też na rozwój szkolnictwa. Polska stopniowo przekształcała się z państwa rolniczego w przemysłowo-rolnicze.

    

W 1961 roku zakończono realizację następnego planu - pięcioletniego (1956-1961), nastawionego na rozwój hodowli i rolnictwa. Zrealizowano też program „Tysiąc szkół na tysiąclecie”. Niestety brak mechanizmów rynkowych na polskiej wsi nie poprawił sytuacji w sektorze żywnościowym.

    

Utrwalanie konstrukcji państwa socjalistycznego od początku spotykało się z oporem części społeczeństwa. Prawicowe i nacjonalistyczne ugrupowania, tj. Narodowe Siły Zbrojne oraz Wolność i Niezawisłość z żołnierzami dzisiaj zwanych „wyklętymi”, stawiały zbrojny opór nowej władzy.

Siły bezpieczeństwa  państwa miały jednak przewagę i były przy tym bezwzględne, co często prowadziło do nadużyć, błędów i wypaczeń. W następnych latach proces utrwalania systemu socjalistycznego generował kolejne niezadowolenia społeczne. Wydarzenia z czerwca 1956 roku w Poznaniu okupione ofiarami doprowadziły do zmian kadrowych w PZPR i „odwilży” w sytuacji wewnętrznej kraju.

Nie wpłynęło to jednak zasadniczo na zmianę charakteru polskiej gospodarki i życia społecznego. Nowe władze zaczęły stopniowo wycofywać się z obiecanych reform, co w konsekwencji doprowadziło do kolejnego kryzysu  w latach 1968-1970. „Polski marzec” z udziałem studentów spotkał się z brutalną reakcją aparatu bezpieczeństwa, ale nie pozostało to bez echa w kraju i za granicą.

Narastającego niezadowolenia nie ugasił nawet znaczący sukces władz w polityce zagraniczej. Było nim podpisanie układu z Republiką Federalną Niemiec na początku grudnia 1970 roku o uznaniu przez Niemcy Zachodnie granicy na Odrze i Nysie.

Kilka dni później doszło do jeszcze ostrzejszej formy protestu społecznego, tym razem na Wybrzeżu. Nowa ekipa na czele z I Sekretarzem KC PZPR Edwardem Gierkiem wydawała się być bardziej refomatorska i jako ówczene novum, otwarta na świat. Wzrost gospodarczy pierwszej połowy lat siedemdziesiątych był bardzo widoczny.

Stawiano na wzrost konsumpcji, ruszyła masowa produkcja Fiata 126p, wznoszono liczne osiedla mieszkaniowe, powstawały olbrzymie zakłady pracy i przedsiębiorstwa, np. Huta Katowice, Port Północny, czy Trasa Łazienkowska w Warszawie. Niestety wzrost gospodarczy kraju był w główniej mierze oparty o kredyty w bankach zachodnich.

    

Katastrofalne zadłużenie państwa doprowadziło do wydarzeń w Radomiu w czerwcu 1976 roku. Wydarzenia ówczesne zaowcowały sprzężeniem opozycyjnych robotników i intelektualistów.

Uwieńczeniem tego był „polski sierpień ’80” i NSZZ „Solidarność” z Lechem Wałęsą na czele.

Wielkim wydarzeniem w roku 1978 był  wybór Polaka  kardynała Karola Wojtyły na tron Stolicy Apostolskiej. Nowy papierz przybrał imię Jan Paweł II.  

Początek lat osiemdziesiątych nie przyniósł poprawy codziennego życia Polaków i stosunki „Solidarności” z rządem drastycznie się pogorszyły.

W nocy 13 grudnia 1981 roku Rada Państwa zdecydowała o wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce. Władzę przejęła Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego, złożona z najwyższych oficerów wojskowych pod kierownictwem gen. Wojciecha Jaruzelskiego.

Dramatyczne wydarzenia tamtego czasu, w tym ofiary w kopalni Wujek, ostro spolaryzowały nastroje społeczne i doprowadziły do impasu politycznego.

Okazją do jego rozwiązania stała się kolejna wizyta Jana Pawła II w Polsce, podczas której doszło do spotkania papieża z generałem Wojciechem Jaruzelskim.

Dnia 20 lipca 1983 r.  stan wojenny został zniesiony.  Z każdym rokiem społeczeństwo coraz śmielej okazywało wrogość wobec władzy, a strajki wydawały się nie mieć końca.

Dopiero obrady okrągłego stołu w kwietniu 1989 roku okazały się trafną formułą nieco stabilizującą sytuację w kraju. Wymiernym owocem tych obrad były wybory parlamentarne w czerwcu 1989 r., w których po raz pierwszy od 1947 roku do wyborów stanęli przedstawiciele opozycji. Była to, jak się  okazało klęska dla koalicji rządzącej.

W efekcie w październiku 1989 roku Tadeusz Mazowiecki został wybrany pierwszym niekomunistycznym premierem po 1945 roku.

Dwa miesiące wcześniej, zgodnie z ustaleniami przy okrągłym stole, utworzono urząd prezydenta i powierzono go gen. Wojciechowi Jaruzelskiemu. Wymownym akcentem na koniec 1989 roku był powrót do tradycyjnej nazwy kraju - Rzeczypospolita Polska, a Orzeł Biały przywdział koronę.

Ostatnia dekada XX wieku, oddzielona od przeszłości „grubą  kreską”, rozpoczęła się wyborem na urząd prezydenta Lecha Wałęsy oraz wolnymi i w pełni demokratycznymi wyborami do sejmu i senatu. Później przyszedł czas na nową Konstytucję RP, którą uchwalono 2 kwietnia 1997 roku.

Przemiany w Polsce ośmieliły społeczeństwa krajów ościennych do wejścia na drogę reform ustrojowych, mi.in. w Czechosłowacji doszło do aksamitnej rewolucji, a Niemczech obalono mur berliński,  co doprowadziło do zjednoczenia obu państw RFN i NRD.

Rozwiązanie Układu Warszawskiego skutkowało wycofaniem wojsk radzieckich z terytorium Polski.

Wówczas zrodziło się pytanie o nowy projekt systemu bezpieczeństwa państwa polskiego. W 1992 r. w Warszawie Sekretarz Generalny NATO Manfred Wörner oświadczył, że „drzwi do NATO są dla Polski otwarte” i dnia 12 marca 1999 r. Rzeczpospolita Polska  stała się członkiem NATO.

Ostatecznym  zamknięciem podziału wywołanego Jałtą było dołączenie w dniu 1 maja 2004 r. do ekskluzywnego  klubu państw dobrze zorganizowanych i bogatych - Unii Europejskiej.

Kolejne lata w Polsce to czas konsolidacji ugrupowań politycznych, ale też polaryzacji poglądów i zróżnicowanych pomysłów na polską demokrację. Demagogia w ustach polityków przestała mieć jakiekolwiek hamulce i granice. Proces niszczenia fundamentów państwa demokratycznego sięgnął zenitu, zawładnął nawet ostoją i gwarantem sprawiedliwości, jakim jest Sąd Najwyższy.

Politykom wydaje się być obce bezpieczeństwo Rzeczypospolitej Polskiej. Czyżby historia Polski miała zatoczyć koło?

Polsko moja ojczyzno, dokąd zmierzasz?!

Ryszard Cieślak

« Powrót do listy