Związek Żołnierzy Wojska Polskiego
Zarząd Główny

Adres Zarządu Głównego:
ul. Miklaszewskiego 5
02-776 Warszawa

tel. +48 727 008 000

Organizacja pożytku publicznego   KRS 0000141267

Związek na co dzień

W obronie polskiego morza

Wraz z nowym rokiem szkolnym, rozpoczął się kolejny sezon wycieczek historycznych. Drugiego października Związek Żołnierzy  Wojska Polskiego w Gorzowie wraz z Zespołem Szkól Elektrycznych, zorganizował wyjazd do Kołobrzegu, którego tematem były ślady powojennej obrony Pomorza Środkowego i poznanie specyfiki pracy marynarzy na morzu.
    W wyjeździe wzięli udział uczniowie gorzowskiego Zespołu Szkól Elektrycznych, pod opieką Ryszarda Patalasa, z ramienia ZŻWP w Gorzowie Wlkp. - st. kpr. Marcin Kamiński, członek związku - Krzysztof Bartkowiak, i niżej podpisany autor tej relacji. Atmosferę wycieczki psuła bardzo deszczowa aura, towarzysząca w podróży niemal do samego Kołobrzegu. Po przyjeździe pogoda ustabilizowała się, choć huczące morze cały czas dawało znać, że trwa okres jesiennych sztormów.

Zagrożenie od strony morza

Pierwszym punktem pobytu, było zwiedzanie bazy stacjonowania kutrów torpedowych Marynarki Wojennej w Porcie Wojennym, i poznanie pozostałości 19 Baterii Artylerii Stałej (19 BAS). Co prawda kutry w porcie już nie stacjonują, ale sama baza wciąż znajduje się na terenie wojskowym, w związku z czym podczas zwiedzania towarzyszył nam żołnierz tej jednostki. 19 BAS powstał w miejscu niemieckiej  Flak - und Seezielbaterrie "Nettelbeck". Został włączony do służby 19 października 1950 roku. Jednakże jego rozbudowa trwała do1958 roku. Ówczesna doktryna obronna przewidywała duże prawdopodobieństwo ataku Polski od strony morza, stąd podobne BAS-y rozlokowano na terenie całego polskiego wybrzeża. Główną obroną były radzieckie armaty morskie B 13, kalibru 130 mm. - Kołobrzeski BAS był obiektem bardzo rozbudowanym. W jego skład wchodził Punkt Kierowania Ogniem, Centrala Artyleryjska, z czasem dobudowano Zapasowy Punkt Dowodzenia, stanowiska dla działek 37 milimetrów, dwa schrony za załóg - chroniące przed nalotami,  schron amunicyjny, dwa schrony obserwacji, którą w nocy wspomagały dwa schrony z reflektorami łukowymi. - wymienia nasz przewodnik oprowadzający po BAS-ie, Robert Dziemba - na co dzień pracownik Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu i wolontariusz ze stowarzyszenia opiekującego się kołobrzeskim BAS-em. - Ostatnim wybudowanym obiektem była stacja radarowa, wraz Artyleryjską Stacją Radiolokacyjną. Komunikację między obiektami, a szczególnie transport amunicji, umożliwiała kolejka wąskotorowa. Dziś pozostały tylko widoczne zagłębienia po dawnym torowisku - dokończył Robert Dziemba.

W sztormowym klimacie

Skoro wycieczka nad morzem, to przydałby się rejs. I taki przygotowano dla uczestników wyjazdu. W Porcie Handlowym w Kołobrzegu, u stóp zabytkowych spichlerzy, zacumował specyficzny kuter zwalczania okrętów podwodnych CZSZ-172. To jednostka, która zakończyła służbę wojskową w Marynarce Wojennej. Pełni obecnie rolę turystyczno-edukacyjną. Wypłynięciu z portu towarzyszyło zainteresowanie lokalnej telewizji TKK i ekscytacja uczestników, gdyż na morzu wciąż panowała aura sztormowa. Już w połowie długości falochronu pierwsze fale zaczęły podrzucać okrętem, by po chwili fale rozpruwane dziobem, zaczęły zalewać zewnętrzny pokład. Sporą odwagą wykazał się st. kpr. Marcin Kamiński, który mimo wzburzenia na morzu, próbował przebywać w okolicy dziobu, co zgodnie z przewidywaniem obserwatorów, skończyło się przemoczeniem munduru. Kursu jednostki dzielnie pilnował kpt. Waldemar Żak, który chętnie opowiadał o historii i nowym życiu jednostki, którą płynęli. - W dwa tysiące piątym roku, została zdjęta z jednostki bandera, w dwa tysiące szóstym roku został rozformowany cały dywizjon, a okręty skierowano do złomowania w pobliskiej stoczni - opowiadał kpt. Waldemar Żak - Byliśmy w nowym pakcie militarnym i nasze okręty okazały się już nieprzydatne. Złomowano poszło dziesięć kutrów. Obecny właściciel, który wtedy pracował w stoczni, zdołał uratować naszą jednostkę. Teraz, mając nowe życie, może was wozić i cieszyć - dokończył kapitan. Powrót do portu w asyście krzykliwych mew był już nieco spokojniejszy. Wszyscy znieśli rejs bez nagłych zdarzeń, a satysfakcję wyrażali nie tylko uczniowie, ale i jedyna uczennica w gronie.  -  Takie zajęcia w terenie są bardzo ciekawe, można lepiej poznać historię, technikę, a przy tym wypocząć w nowym środowisku - podsumowała wspomniana uczennica ZSE, Marta Rogin. Przy nabrzeżu można było zwiedzić pomieszczenia kutra, a także przycumowanego obok holownika ratowniczego "Pasat II". Znalazła się też chwila na wspólną, pamiątkową fotografię, zaś dowódca jednostki został uhonorowany pamiątkową tabliczką przez st. kpr. Marcina Kamińskiego z ZŻWP, uczniów ZSE i ich opiekuna - Ryszarda Patalasa.

Okręty wojenne... na lądzie

Następnym punktem wycieczki była wizyta w Kołobrzeskim Skansenie Morskim. To specyficzne miejsce, gdzie w odróżnieniu od np. morskiej ekspozycji w Gdyni, statki wyeksponowano na lądzie, lokując je na betonowych postumentach. Ten zabieg podyktowano deficytem miejsca przy portowych nabrzeżach. Wśród zebranych eksponatów można było obejrzeć elementy uzbrojenia, w tym bomby głębinowe i torpedy oraz zwiedzić dwie jednostki wojenne. Pierwszą był niszczyciel okrętów podwodnych "ORP Fala", a drugą kuter torpedowy "ORP Władysławowo". Uczestnicy wycieczki z zainteresowaniem zaglądali do wszelkich zakamarków - od kajut mieszkalnych, po pomieszczenia maszynowni i siłowni. Przewodnikiem po skansenie był kpt. Marynarki Wojennej Stanisław Domke, niegdyś dowódca kutrów torpedowych. Z pasją opowiadał o ciekawostkach wojennej techniki okrętowej. - Zasłonięte otwory, które widzicie na rufie "Fali", to zrzutnie bomb głębinowych, które grawitacyjnie spadały do wody, pod odpowiednim kątem, aby nie doprowadzić do przedwczesnej eksplozji w pobliżu okrętu - tłumaczył kpt. Stanisław Domke. Na przyjezdnych wrażenie robiły między innymi także nietypowe silniki gwiazdowe kutra torpedowego i windy kotwiczne, do szybkiego zrzucania i wciągania kotwic.

Chwila zadumy i pamięci

Ostatnim punktem wyjazdu, była wizyta i złożenie pamiątkowych wiązanek kwiatów na Cmentarzu Wojskowym. Oddano w ten sposób hołd wszystkim poległym podczas walk o Kołobrzeg w 1945 roku, a w szczególności poległym żołnierzom 12 Kołobrzeskiego Pułku Piechoty. Jak wiadomo, to właśnie ta jednostka, została w późniejszym czasie przeniesiona z Kołobrzegu do Gorzowa Wielkopolskiego, do koszar przy ul. Myśliborskiej. Do rozformowania, znanej później jako 4 Gorzowska Brygada Zmechanizowana.

Tekst i foto: Mariusz PIEPRZKA

 

« Powrót do listy