Związek Żołnierzy Wojska Polskiego
Zarząd Główny

Adres Zarządu Głównego:
ul. Miklaszewskiego 5
02-776 Warszawa

tel. +48 727 008 000

Organizacja pożytku publicznego   KRS 0000141267

Kącik artystów i hobbystów

HYMN POLSKI w filatelistyce i numizmatyce

„Mazurek Dąbrowskiego” – polska pieśń patriotyczna, od 26 lutego 1927 roku jest oficjalnym hymnem państwowym Rzeczypospolitej Polskiej. Obecnie obowiązujący tekst „Mazurka Dąbrowskiego” różni się od oryginalnej wersji Wybickiego.
     Polski hymn narodowy, pod pierwotnym tytułem  „Pieśń Legionów Polskich we Włoszech”,  powstał w dniach 16 – 19 lipca 1797 r. we włoskim miasteczku Reggio. Pierwotne tempo  marszowe w późniejszym okresie  zastąpiono rytmem mazura. Pierwsza zwrotka hymnu nawiązuje do ostatniego rozbioru Polski, w wyniku którego terytorium Rzeczypospolitej zostało całkowicie rozdzielone pomiędzy Rosję, Prusy i Austrię. Zwrotka wyraża patriotyzm i wiarę w odzyskanie niepodległości.

 

          Jeszcze Polska nie umarła,
          kiedy my żyjemy.
          Co nam obca moc wydarła,
          szablą odbijemy*


 

W latach 1993 - 1997 dla uczczenia dwusetnej rocznicy powstania Mazurka Dąbrowskiego Poczta Polska wydała blok filatelistyczny oraz serię pięciu znaczków. Blok przedstawia facsimile rękopisu tekstu „Pieśni Legionów Polskich we Włoszech” oraz jego twórcę Józefa Wybickiego, uczestnika insurekcji kościuszkowskiej i bliskiego współpracownika  gen. Jana Henryka Dąbrowskiego. Natomiast treści znaczków nawiązują do wzniosłych wydarzeń z dziejów polskiego oręża oraz ówczesnych zwierzchników wojskowych, w których pokładano nadzieję na powrót do Ojczyzny i odzyskanie niepodległości.

     Po III rozbiorze Rzeczypospolitej znaczna liczba polskich żołnierzy wyemigrowała do Francji i Włoch. W styczniu 1797 r. generał Jan Henryk Dąbrowski na mocy umowy z rządem lombardzkim i w porozumieniu z Francuzami, utworzył Legiony Polskie. W refrenie autor, który współtworzył Legiony, wyraził nadzieję powrotu do Polski pod dowództwem gen. Dąbrowskiego.

 

          Marsz, marsz, Dąbrowski
          do Polski z ziemi włoski
          za Twoim przewodem
          złączem się z narodem*


 

Powyższy znaczek jako pierwszy z rocznicowej serii przedstawia generała  Jana Henryka Dąbrowskiego wśród legionistów. Wcześniej, po upadku insurekcji nie przyjął on propozycji służby w armii pruskiej i rosyjskiej. W poszukiwaniu dróg odbudowy Polski, zawitał najpierw do Berlina, gdzie został przyjęty przez Fryderyka  Wilhelma II, a następnie udał się przez Saksonię do Paryża i tam razem z Józefem Wybickim pertraktowali  z Dyrektoriatem organizację legionów polskich u boku armii francuskiej.

 

          Jak Czarniecki do Poznania
          wracał się przez morze
          dla ojczyzny ratowania
          po szwedzkim rozbiorze*


 

W latach 1658 - 1659 Stefan Czarniecki dowodził oddziałami polskimi w zwycięskiej wyprawie armii sojuszniczej brandenbursko - polsko - habsburskiej do Danii przeciw wojskom szwedzkim Karola X Gustawa. Jego największymi osiągnięciami było zdobycie szturmem twierdzy Koldyngi i wykonanie przeprawy jazdy polskiej na wyspę Als. Na znaczku właśnie widnieje polska husaria triumfalnie powracająca z wyprawy duńskiej na czele ze Stefanem Czarnieckim.

 

          Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę,
          będziem Polakami.
          dał nam przykład Bonaparte,
          jak zwyciężać mamy*


 

Treścią tego znaczka jest szarża polskiego 3. szwadronu 1. Pułku Szwoleżerów Gwardii Cesarskiej, przeprowadzona 30 listopada 1808 roku w wąwozie Samosierry na pozycje artylerii hiszpańskiej. Zwycięstwo polskich szwoleżerów otworzyło Napoleonowi drogę na Madryt i pozwoliło kontynuować hiszpańską kampanię.

 

          Niemiec, Moskal nie osiądzie,
          gdy jąwszy pałasza,
          hasłem wszystkich zgoda będzie
          i ojczyzna nasza*


 

Powyższy znaczek przedstawia scenę wjazdu generała J. H. Dąbrowskiego i J. Wybickiego do Poznania. W dniu 7 listopada 1806 r., po zwycięskiej bitwie pod Jeną i wkroczeniu wojsk francuskich na tereny zaboru pruskiego, gen. J. H. Dąbrowski wydał odezwę wzywającą społeczeństwo do zachowania spokoju i do posłuszeństwa nowym władzom. Działając w zasadzie bezprawnie, bo bez pełnomocnictwa Napoleona, gen. J. H. Dąbrowski wraz z J. Wybickim ustanowili komisję, która przejęła uprawnienia „kamery pruskiej”, czyli władzę administracyjną i skarbową.  Dla Napoleona najważniejsza była oczywiście siła zbrojna i generał szybko raportując o zadowalającej ilości rekruta oraz koni, skutecznie „zneutralizował” cesarza.  Wkrótce do Poznania przybył Napoleon i oznajmił, że „To jest wojna, z jej hazardem, z jej niebezpieczeństwami”, żądał dostaw dla armii i tworzenia polskiego wojska.

     Czwarta zwrotka (a piąta wg rękopisu) stanowiła dla przebywających  na emigracji legionistach obraz Polaków pozostałych w Ojczyźnie i wysłuchujących tarabanu zwiastującego zbliżanie się polskich wojsk.

 

                                                             Już tam ojciec do swej Basi
                                                                  mówi zapłakany:
                                                                  „słuchaj jeno pono nasi
                                                                  biją w tarabany”*

 

W  rękopisie J. Wybicki nawiązał właśnie do Tadeusza Kościuszki, zwycięskiego dowódcy z bitwy pod Racławicami w czasie powstania w 1794 r. i dodatkowo swoje przesłanie wzmocnił akcentem  ufności w Opatrzność Bożą.

 

          Na to wszystkich jedne głosy:
          "Dosyć tej niewoli
          mamy Racławickie Kosy,
          Kościuszkę, Bóg pozwoli"*


 

Do tego faktu historycznego odnosi się jeden ze znaczków rocznicowej serii. Jego autor ukazuje kulminacyjny moment bitwy, gdzie Tadeusz Kościuszko prowadzi atak kosynierów na stanowiska artylerii rosyjskiej.

 

              

 

W 1996 roku również Mennica Państwowa upamiętniła dwusetną rocznicę powstania hymnu narodowego i emitowała srebrną monetę okolicznościową o nominale dziesięciu złotych. Awers zawiera wizerunek orła ustalony dla godła Rzeczypospolitej Polskiej, zaś rewers przedstawia  półpostać gen. Jana Henryka Dąbrowskiego. W tle widać fragment zapisu nutowego Mazurka Dąbrowskiego oraz grupę maszerujących żołnierzy. Natomiast w  otoku umieszczono napis: 200-LECIE POWSTANIA MAZURKA DĄBROWSKIEGO oraz po obu stronach sylwetki generała widnieją lata: 1797 i 1997.
    

Z początkiem 1798 r. „Pieśń Legionów Polskich we Włoszech” znana była już we wszystkich zaborach. Śpiewano ją podczas powstania listopadowego, styczniowego, przez Polaków na Wielkiej Emigracji, w czasie rewolucji 1905 r. i podczas dwóch wojen światowych. Co ciekawe grano ją nawet pod okupacją niemiecką podczas II wojny światowej, kiedy zabronione było wykonywanie polskiego hymnu. W zmienionej postaci „przemycono” muzykę hymnu w nazistowskim filmie propagandowym „Powrót do ojczyzny” (Heimkehr).
    

Przy okazji tak istotnego tematu chciałbym podzielić się swoimi refleksjami. Okazuje się bowiem, że w naszej wokalistyce, podczas śpiewu hymnu państwowego popełniamy szereg błędów. Na szczęście większość z nich dostrzegana jest jedynie przez wytrawnych muzyków, ale są i takie, które usłyszy zarówno artylerzysta jak i czołgista.  Często śpiewamy: „...póki my żyjemy....”, a powinno być: „...kiedy my żyjemy…”. W zasadzie nawet i te uchybienia można zaliczyć do wyszukanych w obliczu stopnia znajomości przez Polaków całej treści hymnu narodowego. A są kraje, których społeczeństwa znają całą treść swoich hymnów i odważnie je śpiewają podczas uroczystości państwowych. Dotyczy to nie tylko Stanów Zjednoczonych, czy krajów unijnych.
     Ponadto coraz częściej obserwujemy w kraju postawy deprecjonujące powagę sytuacji podczas odtwarzania hymnu narodowego. Z drugiej strony można też spotkać  przykłady nadinterpretacji postaw u naszych obywateli, a szczególnie  u tzw. „celebrytów”. Są to niczym nie uzasadnione zapożyczenia, polegające na trzymaniu prawej dłoni na sercu w czasie grania „Mazurka Dąbrowskiego”. Czy nie wystarczy postawa zasadnicza i  czapka z głowy lub salutowanie przez osobę mundurową? Takie nauki wynieśliśmy ze szkół i przykładnego zachowania naszych dziadków, często weteranów wojennych. Przykre to, że nie szanujemy tego co nasze.


                            Ryszard CIEŚLAK


     * Mazurek Dąbrowskiego w oryginalnej wersji J. Wybickiego z zachowaniem kolejności poszczególnych zwrotek.

« Powrót do listy